tag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post2999226000183070700..comments2020-10-24T22:38:00.110+02:00Comments on : Gdy jest mi źle, piszę blogaSoñadora/blogger.com/profile/07375030972157292203noreply@blogger.comBlogger16125tag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-30440868533282251722019-12-21T21:01:30.512+01:002019-12-21T21:01:30.512+01:00Jakbym widziała swoją córkę... U nas od urodzenia ...Jakbym widziała swoją córkę... U nas od urodzenia było prawie bezproblemowo do momentu, kiedy po skończeniu 8 miesięcy lęk separacyjny nałożył się z rozpoczęciem ząbkowania. Dziś mała ma prawie 14 miesięcy a nadal w okresie kiedy idą zęby ciągle jest na rękach. Kochana to napewno minie, wiem że niby łatwo się mówi i że bardzo wiele to kosztuje, ale ja też w mocno kryzysowych sytuacjach nieraz już wątpiłam w siebie, zdarzyło mi się również płakać w nocy razem z małą... Ale wiem, że to mija - samo z siebie. Życzę Ci kochana dużo siły i wiary w siebie, bo jesteś najlepszą mamą ❤❤❤DrogaNieNaSkróty/blogger.com/profile/05423767787459467579noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-3806273023839009642019-12-15T23:17:00.736+01:002019-12-15T23:17:00.736+01:00Jestem, jestem:) Regularnie zaglądam, czytam wpisy...Jestem, jestem:) Regularnie zaglądam, czytam wpisy i oglądam zdjęcia na IG. Bardzo je lubię, masz smykałkę do fotografii🙂 Niestety nie udało się karmić piersią, sprawy dnia codziennego mnie przerosły i poddałam się, tak po prostu... bardzo żałuję, że nie zmobilizowałam się do tego ptzedsięwzięcia rok temu, przy pierwszym dziecku, miałam na to mnóstwo czasu i drugi bobas z regresem emocjonalnym nie spędzał mi snu z powiek. Mimo wszystko udało mi się nawiązać z synkiem bliską relację. On uwielbia się przytulać, akceptuje kontakt skóra do skóry, nakchętniej śpi z nami w łóżku, jest pogodny i ufny. Przeciwieństwo siostry w jego wieku. Oczywiście teraz tak to wygląda, pod koniec czwartego mca. Pierwsze trzy były bardzo trudne. Nieustający płacz. Te wybory, o których pisałaś, u nas były zero jedynkowe. Syn płakał właściwie przez cały dzień, nie spał... więc jak była potrzeba, musiałam go po prostu odłożyć i zająć się córką. Serce pękało... wiem, że jeszcze setki trudnych chwil przed nami, ale wierzę, że najgorsze ptzetrwaliśmy🙂 trzymam kciuki za Was, jestem z Wami myślami🙂 JustynaAnonymousnoreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-42215403116318500472019-12-15T00:23:12.038+01:002019-12-15T00:23:12.038+01:00Jesteś! Cieszę się, że zje odezwałaś, dużo mi daje...Jesteś! Cieszę się, że zje odezwałaś, dużo mi daje Twój komentarz. Wiesz, to minie. W pierwszych mcach Rudzika często zdarzało mi się płakać z bezsilności, właśnie w takich momentach, jakie opisujesz. Gdy oboje mnie potrzebowali, w tej samej chwili, a na musiałam wybrać, czyje potrzeby są... ważniejsze? bardziej niecierpiące zwłoki? I wiadomo, że zawsze ten wybór był zły, bo ich potrzeby dla nich, i dla mnie, są tak samo ważne. Ale wybrać musiałam. Udało Ci się karmić piersią?Soñadora/blogger.com/profile/07375030972157292203noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-74535269420167703932019-12-14T23:48:22.061+01:002019-12-14T23:48:22.061+01:00Pamiętam maj tego roku... moja adopcyjna córeczka ...Pamiętam maj tego roku... moja adopcyjna córeczka kończy 8 miesięcy. Z utęsknieniem czekam na kryzys ósmego miesiąca, lęk separacyjny, który utwierdzi mnie w przekonaniu, że nawiązałyśmy bliską, nierozerwalną więź. Niedoczekanie... Trochę to bolało i stresowało, może nie sprostałam jako matka? Może nie zapewniłam tego, czego potrzebowała, a może dwa samotne tygodnie w szpitalu zrobiły swoje i sprawiły emocjonalne braki nie do nadrobienia? Wrzesień. Zabieramy naszego syna, a jej biologicznego brata ze szpitala do domu. I zaczyna się... lęk separacyjny, zazdrość, nocne pobudki, których nie było od ponad 4 miesięcy, niezaspokojona potrzeba bliskości. Staram się jak mogę. Dwoję się i troję, by zaspokoić potrzeby obojga. Ale czuję, że brakuje mi na to doby, a w ciągu dnia jestem.z nimi przecież zupełnie sama... kiedy oboje płaczą, a ja nie wiem, kogo najpierw utulić, sama mam ochotę usiąść pomiędzy nimi i płakać... świetnie Cię rozumiem. Tęskno mi teraz do tych majowych popołudni, kiedy miałam czas na ciepłą kawę i serial ba netflixie... ale kiedy wieczorem ogarniam kuchnię i potykam się w salonie o porozrzucane wszędzie zabawki, a następnie padam na twarz ze zmęczenia, myślę sobie, że nigdy jeszcze nie byłam tak po prostu szczęśliwa i spełniona🙂 pozdrawiam, JustynaAnonymousnoreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-83590788054275065402019-11-23T22:31:18.766+01:002019-11-23T22:31:18.766+01:00Tygrys miał tak samo. Nie mogłam nic zrobić. Żyliś...Tygrys miał tak samo. Nie mogłam nic zrobić. Żyliśmy na mrożonkach przez długi czas. A ileż niezrozumienia mnie spotkało. Przeszliśmy długą drogę (choć nadal się potykamy), ale sukcesem jest dla mnie to, że potrafi sam zostać u sąsiadek i dobrze się bawić. Jakiś czas temu, nie do pomyślenia. <br />Mi bardzo ciężko wrócić na bloga. IG mnie wciągnął. I tak naprawdę nie mogę narzekać na brak czasu na pisanie, bo tak naprawdę marnuję go na IG. <br />Serdecznościtygrysimy/blogger.com/profile/17887577386600371032noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-74872882215493431332019-11-23T19:37:04.434+01:002019-11-23T19:37:04.434+01:00Ja zawsze patrzę inaczej na problemy, na chłodno, ...Ja zawsze patrzę inaczej na problemy, na chłodno, dostrzegam wtedy plusy i lepiej się czuję ♥Kinga K./blogger.com/profile/01680753272621289532noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-66770921078044416472019-11-13T08:19:43.518+01:002019-11-13T08:19:43.518+01:00Oj skąd ja to znam :) w rodzinie krążą dowcipy o m...Oj skąd ja to znam :) w rodzinie krążą dowcipy o moim synu, że na niego nie można się było spojrzeć,a co dopiero dotknąć. Istniał tylko mój mąż (od 3,5 m-c życia był z nim w domu) oraz ja no i jego starsza siostra. Dziś ma 6 lat i niestety borykamy się z tym problemem nadal. O chodzeniu do żłobka i przedszkola mogłabym napisać książkę :( Na koniec powiem tylko że w zerówce był pierwszy raz ciągiem 3 tygodnie z rzędu na zajęciach, oczywiście nigdy więcej niż ustawowe 5h. Niestety ja zbyt późno zrozumiałam, że moja córka i mąż mają swoje potrzeby. Rodzina to my wszyscy i nie może być tak żeby życie toczyło się wokół jednej osoby czyli mojego synka. ps zajęło mi to &quot;tylko&quot; 4,5 roku żeby do tego dojść;)Teraz mamy się dobrze ale boję się przyszłości. AnnaAnonymousnoreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-90358463406714305752019-11-12T22:58:09.664+01:002019-11-12T22:58:09.664+01:00To jest łatwe! Dasz radę:)To jest łatwe! Dasz radę:)Soñadora/blogger.com/profile/07375030972157292203noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-59007040523712408032019-11-12T22:06:54.920+01:002019-11-12T22:06:54.920+01:00Pisałam na FB, że was czytam. Nawet sama bym napis...Pisałam na FB, że was czytam. Nawet sama bym napisała, ale nie potrafię założyć bloga hehe. PozdrawiamAgata/blogger.com/profile/11500428044176985378noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-12307975077714855012019-10-18T09:50:51.491+02:002019-10-18T09:50:51.491+02:00CZYTAJĄC Ciebie widzę siebie. U nas na szczęście t...CZYTAJĄC Ciebie widzę siebie.<br />U nas na szczęście troszkę lepiej z histeriami, ale mały długo sam nie chce i ciągle muszę gdzieś być. Jak zostaje z kimś to mnie szuka, podchodzi do drzwi, nie chce spać o swoich porach, które ma ze mną w ciągu dnia. Komuś ciężko położyć go ogólnie spać nawet wieczorem, bo choć je mleko z butelki to też lubi jak mama jednak jest obok.<br />Cieszę się, że jesteś. <br />Ja przestałam pisać także z braku czasu zwyczajnie, ale i jakoś z telefonu pisze się źle. <br />Czekam na kolejny wpis i jestem duchem z Tobą :)<br />Czasem czuje się dokładnie jak Ty. Samotna.. Moja mama ciągle nie ma dla mnie czasu, mąż ma swój świat swoje zajęcia i sprawy, koleżanki daleko.. A właściwie praktycznie ich nie ma. <br />Kawę często popijam sama.. Najczęściej zimną. <br />Tu na wsi nie mam nikogo, nie mam nawet bardzo gdzie pójść na spacer z dziećmi, bo drogi wszędzie i musimy bardzo uważać. <br />Pozdrowienia MamaMotylka/blogger.com/profile/06154880762373538347noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-36344636868087773852019-10-17T20:44:21.668+02:002019-10-17T20:44:21.668+02:00Gdyby tak był tylko ten macierzyński...Ale ja w do...Gdyby tak był tylko ten macierzyński...Ale ja w domu jestem od 2,5 roku. Bo do pracy między jednym a drugim dzieckiem wróciłam dosłownie na moment. Korona nadal się trzyma 😉Soñadora/blogger.com/profile/07375030972157292203noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-57086324789901707422019-10-17T20:42:33.110+02:002019-10-17T20:42:33.110+02:00Być może. Tyle że trwa to już bardzo długo. Ryś ci...Być może. Tyle że trwa to już bardzo długo. Ryś ciężko przechodził ząbkowanie, Rudzik raczej bezproblemowo. Ma już 5 zębów i 6 się przebił właśnie.Soñadora/blogger.com/profile/07375030972157292203noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-54425140091142371252019-10-17T20:40:51.380+02:002019-10-17T20:40:51.380+02:00Faktycznie, nazwę Twojego bloga powtarzam jakieś p...Faktycznie, nazwę Twojego bloga powtarzam jakieś pięćset razy dziennie 😂A czasem mam też chęć wyjść do łazienki i na cały głos siarczyście zakląć;)Soñadora/blogger.com/profile/07375030972157292203noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-28453052571934596772019-10-17T19:17:53.787+02:002019-10-17T19:17:53.787+02:00Doskonale Cię rozumiem. Właśnie tak zrodził się bl...Doskonale Cię rozumiem. Właśnie tak zrodził się blog na fb Zaraz coś mnie trafi. Samotność, lęk separacyjny dziecka uniemożliwiający cokolwiek, brak zrozumienia, samotność i tak dalej. Pisz! To pomaga. A poza tym: wszystko mija, nawet najdłuższa żmija. ale to już wiesz jako doświadczona mama. Przesyłam wirtualne ściski!maszeruj/blogger.com/profile/14341226981604949002noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-17388480796810686122019-10-17T19:14:40.317+02:002019-10-17T19:14:40.317+02:00a to nie dlatego ze mu zeby postepnie wychodzą?a to nie dlatego ze mu zeby postepnie wychodzą?Magda/blogger.com/profile/04021391894358560815noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-2384710299910074069.post-61717738564915881402019-10-17T16:27:32.311+02:002019-10-17T16:27:32.311+02:00Głowa do góry! Przetrwasz to, pewnie to (jak wszys...Głowa do góry! Przetrwasz to, pewnie to (jak wszystko) etap przejściowy, który pewnie minie. To u Rudzika. Bo samotność niestety jest nieodłącznym elementem macierzyństwa, przynajmniej u wielu znanych mi osób. Też się z tym borykałam i zimą o mało nie przyplacilam tego depresją. Ale to etap, on minie. Za jakiś czas pewnie będziesz wracać do pracy, do ludzi.. my matki jesteśmyz żelaza, ze stali, albo z jeszcze innego mocnego materiału i damy sobie radę, Ty również jesteś wspaniałą mamą i dobrze, że tu przelałaś swoje uczucia. Każdy ma gorszy czas, ale on minie ❤️ głowa do góry, popraw koronę i ogarniesz wszystko ❤️misscarphttp://misscarp.blogspot.comnoreply@blogger.com